Sponsoring – fikcja związku?

0
30

Relacja, czy uzależnienie?

Sponsoring jest ostatnio coraz bardziej nagłaśnianym zjawiskiem. W sieci mnóstwo jest stron, takich jak na przykładwww.piekneibogaci.pl. Na takim portalu można się zarejestrować i w zależności od potrzeb wyszukać sobie sponsora, bądź „podopiecznych”. Wszystko jest jasne, a serwer zapewnia odpowiedni poziom profesjonalizmu usługi oraz dyskrecję. Czego jednak tak naprawdę szukają odwiedzający takie portale?

W sponsoringu układ wydaje się być oczywisty – relacja jaka łączy obie strony oparta jest wyłącznie na wymianie dóbr. Usługi seksualne stają się ekwiwalentem życia w luksusie, nie chodzi tu już tylko o na przykład markowe ciuchy, ale o wynajem pięknego mieszkania, drogi samochód. Między stronami nie ma żadnego przymusu, z pełną świadomością godzą się one na taki układ.

Co jednak dzieje się w momencie gdy jedna ze stron angażuje się bardziej i czy jest to w ogóle możliwe?

Jak pokazują liczne badania, wejście w relację – młody człowiek i dużo od niego starszy „partner” o wysokim statusie ekonomicznym i społecznym może być rodzajem radzenia sobie z problemami osobistymi. Wachlarz możliwości jest duży – nieudany związek, skomplikowane układy z rodzicami.

Często osoba, która jak sądzi, wchodzi świadomie w tego typu „związek” nawet nie zdaje sobie sprawy z uzależnienia od drugiej strony.

sponsoring

Sponsoring – czy to już prostytucja? Znacznie częściej jednak sponsoring ogranicza się faktycznie do usług seksualnych w zamian za dobra materialne. Uczestnicy takich relacji, tłumaczą sobie, że nie brzmi to jednak tak źle jak prostytucja, bo wymiana tych dóbr jest jakby „nieoficjalna”. To, że sponsor wynajmuje dla swojej utrzymanki luksusowy apartament to w opinii wielu, zupełnie co innego niż wręczenie do ręki kilku banknotów. Dlatego do takiego sposobu życia uciekają się już nie tylko osoby, które zmagają się z problemami finansowymi – najczęściej studenci. Nowa twarz sponsoringu ma nawet około 30 lat, jest absolwentem uczelni wyższej, nierzadko renomowanego kierunku i po prostu takie życie, pozornie bez zobowiązań jest dla niej dużo łatwiejsze. Pozornie – bo czy można wejść w intymną relację bez budowania w sobie poczucia przywiązania? I czy układ, w którym cały czas pieniądze są „inwestowane” w jedną ze stron może pozostać czysty i wolny od zobowiązań?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here