Pieniądze szczęścia nie dają? Psychologowie są innego zdania.

Chyba wszyscy znamy powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Okazuje się jednak, że to może być uproszczenie. Badanie naukowców University of British Columbia wskazuje, że pieniądze mogą wpływać na poprawę nastroju, satysfakcji z życia i dobrostanu w zależności od tego, w jaki sposób i na co je wydajemy. Jeśli po zaspokojeniu podstawowych potrzeb i opłaceniu rachunków masz wolne środki w swoim miesięcznym budżecie, możesz przeznaczyć je na przykład […]

Chyba wszyscy znamy powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Okazuje się jednak, że to może być uproszczenie. Badanie naukowców University of British Columbia wskazuje, że pieniądze mogą wpływać na poprawę nastroju, satysfakcji z życia i dobrostanu w zależności od tego, w jaki sposób i na co je wydajemy.

Jeśli po zaspokojeniu podstawowych potrzeb i opłaceniu rachunków masz wolne środki w swoim miesięcznym budżecie, możesz przeznaczyć je na przykład na delegowanie zadań, których nie lubisz wykonywać. Dr Ashley Whillans w dwuetapowym badaniu postanowiła przyjrzeć się właśnie temu, jak zlecanie różnego rodzaju czynności (na przykład obowiązków domowych) przyczynia się do poprawy dobrostanu i nastroju. Poprosiła ponad 6000 osób w 4 krajach o wypełnienie ankiet dotyczących satysfakcji z życia, poziomu stresu i napięcia odczuwanego na co dzień. Pytano także o to, ile czasu poświęcają na wykonywanie prac i obowiązków domowych.

Wydawać by się mogło, że ludzie, którzy zatrudniają osobę do sprzątania domu lub zlecają dziecku sąsiadów wyprowadzanie psa mogą mieć poczucie, że są „leniwe”. Tymczasem wyniki badania wskazują, że kupowanie – w pewnym sensie – czasu ma głęboki sens i sprzyja budowaniu poczucia szczęścia i komfortu. Osoby badane otrzymywały od autorki eksperymentu 40$, które w ciągu dwóch tygodni miały przeznaczyć na zatrudnienie kogoś do wykonywania prac domowych lub, w zależności od grupy badawczej, na zagospodarowanie istniejącego czasu wolnego. Okazało się, że poziom życiowej satysfakcji, poczucie komfortu i optymizm były wyższe u tych osób, które „kupowały czas”. Samopoczucie tych osób było wyraźnie lepsze szczególnie w weekendy. Badani z tej grupy mieli więcej energii na realizowanie pasji, aktywny wypoczynek i spędzanie czasu z bliskimi.

Wobec tak intensywnie toczącej się dyskusji na temat istoty tak zwanego work-life balance zaskakuje, że tylko 29 procent osób badanych przez Whillans pierwotnie korzystało z usług osób sprzątających mieszkania i innego wsparcia, które niejako odciąża w wykonywaniu prac domowych. To nie pierwsze badanie Whillans nad związkiem pieniędzy i samopoczucia. Jakiś czas temu badaczka dowiodła, że przeznaczanie pieniędzy na organizacje charytatywne lub po prostu po to, aby pomóc drugiej osobie, pozytywnie wpływa na zdrowie, szczególnie w kontekście obniżania ciśnienia krwi.

To jak to jest z tym, że pieniądze nie dają nam szczęścia?

 

artykuł pochodzi ze strony www.parkpsychologii.pl 


Komentarze