Cel. Motywacja. Spełnienie!

W jednym z opracowań na temat psychologii osobowości znalazłem taką oto wypowiedź profesora Kazimierza Obuchowskiego, niewątpliwego specjalisty w tym zakresie: Niepowodzenia, a w ich wyniku frustracje, powodują poczucie niemocy, obniżają poczucie własnej wartości. Nasilenie niepowodzeń prowadzi zaś do powstania kryzysu egzystencjalnego. Wiąże się ono często z utratą sensu życia, świata wartości. Sens życia to wytyczenie jasnego, […]

W jednym z opracowań na temat psychologii osobowości znalazłem taką oto wypowiedź profesora Kazimierza Obuchowskiego, niewątpliwego specjalisty w tym zakresie:

Niepowodzenia, a w ich wyniku frustracje, powodują poczucie niemocy, obniżają poczucie własnej wartości. Nasilenie niepowodzeń prowadzi zaś do powstania kryzysu egzystencjalnego. Wiąże się ono często z utratą sensu życia, świata wartości. Sens życia to wytyczenie jasnego, praktycznego i możliwego do zaaprobowania kierunku działania na przyszłość, a bez zaspokojenia tej potrzeby człowiek nie może funkcjonować normalnie.

Ten, nieco skomplikowany wywód można znacznie uprościć, zachowując jednak nadal jego główny sens. Oto algorytm dobrego działania: Cel(e) – Motywacja – Spełnienie.

Właściwie i dobrze sformatowane cele wyzwalają w nas motywację do działania, ta zaś, poprzez jej naturalną motorykę zapewnia nam realizację spełnienia. Proste. Działa.

Nie zrealizujemy żadnego celu bez motywacji. Jej (motywacji) natura osadzona jest w naszych celach – podkreślam: NASZYCH – nie bierze się z powietrza.

Często słyszę biadolenie, że ktoś nie ma motywacji. Nie ma jej, bo nie ma celu, nie wyznaczył go sobie! Żyje, owszem, ale poprzez realizację celów wyznaczanych mu przez szefa, żonę, bliskich, rodziców, innych. Jeśli tak jest, to wówczas, takie cele, nie jego cele – nie wygenerują w nim realnie mocnej i prawdziwej motywacji długofalowej. Taką na kilka godzin, może dzień, dwa – i owszem. Ale tylko taką. A taka, tak naprawdę, życiowo jest po prostu nic nie warta!

Warto więc, ba – niezbędnym jest dla końcowego efektu spełnienia – wyznaczanie sobie celów i poprzez wygenerowaną z nich motywację, właśnie spełnianie się, w poczuciu sprawczego sensu pracy i życia. I bynajmniej nie chodzi tutaj o cele astronomicznie ambitne. Nie. Ów cel może mieć całkiem przyziemny, wręcz drobny, mały wymiar. Bo taki, z większym prawdopodobieństwem uda się nam spełnić, osiągnąć, co w swoim efekcie wzmocni nas i doda sił do realizacji kolejnego, już większego wyzwania. I tak krok, po kroku budując swój potencjał możemy za jakiś czas sięgać gwiazd. W metafizycznej przenośni, ale i całkiem realnie. Powodzenia!

 

opracowanie: dr Marek Wojciechowski

http://marekwojciechowski.biz


Komentarze