3 rzeczy, których możesz nie wiedzieć o miłości.

Miłość kojarzy nam się głównie z pozytywnymi emocjami, uniesieniem, stanem, w którym wydaje się, że na życie patrzymy przez różowe okulary. Czy bycie zakochanym ma jakieś…ciemne strony? Oto trzy, być może zaskakujące fakty.   Miłość nas „ogłupia”? Miłość często pochłania nas bez reszty, o czym piszą zresztą badacze. Porównują stan zakochania do uzależnienia. Myśli i uwaga kierowane w stronę tej jednej osoby mogą wpływać […]

Miłość kojarzy nam się głównie z pozytywnymi emocjami, uniesieniem, stanem, w którym wydaje się, że na życie patrzymy przez różowe okulary. Czy bycie zakochanym ma jakieś…ciemne strony? Oto trzy, być może zaskakujące fakty.

 

Miłość nas „ogłupia”?

Miłość często pochłania nas bez reszty, o czym piszą zresztą badacze. Porównują stan zakochania do uzależnienia. Myśli i uwaga kierowane w stronę tej jednej osoby mogą wpływać na nasze funkcjonowanie w różnych obszarach, m.in. w pracy czy w szkole. Okazuje się, że osoby opisujące siebie jako bardzo zakochane wykazują niższy poziom kontroli poznawczej, czyli zdolności do sterowania takimi procesami, jak koncentracja czy spostrzeganie.

Naukowcy wskazują, że być może miłość, aktywując w mózgu ośrodki związane z przyjemnością i nagrodą, odpowiednio „osłabia” te odpowiedzialne za niektóre funkcje poznawcze. Niektóre, bo miłość powoduje m.in., że lepiej rozpoznajemy i oceniamy stany emocjonalne.

Miłość i nienawiść

Miłość to bardzo pozytywna emocja, która z reguły może wiązać się m.in. z euforią. Czasami jednak u osób zakochanych pojawia się lęk lub nienawiść wobec wybranka. Emocje te mogą być nieuświadomione i pojawiać się w pewnym sensie automatycznie.

 

Badacze podkreślają, że nasze związki z przyjaciółmi, rodzinami, a szczególnie partnerami są złożone i współistnienie pozytywnych i negatywnych emocji nie jest zaskakujące. Tłumaczy to też na przykład, dlaczego dość szybko potrafimy doświadczać negatywnych emocji w stosunku do byłego partnera po rozstaniu.

Hormon miłości i agresja

Oksytocyna wyzwala potrzebę bliskości i silne przywiązanie, dlatego bywa nazywana hormonem miłości. Pary na wczesnym etapie związku, w których u partnerów wskazano wysoki poziom oksytocyny, częściej pozostają w długotrwałych związkach, niż osoby o niższym poziomie tego hormonu. Oksytocyna jest kojarzona także z zaufaniem i empatią, jednak jej wpływ jest różny na kobiety i na mężczyzn. Specyficznie może wpływać na osoby, które mają tendencje do zachowań agresywnych.

Okazuje się, że wyższy poziom oksytocyny może sprzyjać narastaniu agresji lub przemocy u osób, które charakteryzują się podwyższonym poziomem agresji. Naukowcy sugerują, że silne przywiązanie wywoływane przez oksytocynę sprawia, że chcemy mieć partnera blisko siebie. To z kolei może wywoływać opisane wyżej skutki u osób mających tendencje do zachowań agresywnych.

www.parkpsychologii.pl


Komentarze